Małopolska to nie tylko duże miasta i znane atrakcje.
Tuż obok Krakowa znajdują się miejsca, do których można dojechać w kilkanaście minut — a przenoszą zupełnie w inny świat. Ciszy, przyrody i historii, którą można dotknąć.
W ramach projektu Świątnickie rzemiosło wczoraj i dziś zabraliśmy 125 uczestników — głównie młodzież oraz 10 seniorów — na wyjście na wzgórze Kopytko, znajdujące się na styku Świątnik Górnych i Sieprawia.
W wycieczce wzięły udział dzieci i młodzież ze Świątnik Górnych, Wrząsowic, Lusiny i Sieprawia – Łyczanki oraz seniorzy z Krakowa.
Podczas spaceru uczestnicy poznawali walory przyrodnicze lasu łęgowego, słuchali słowiańskiej opowieści o dębie i mogli dowiedzieć się, jak wyglądało życie dawnych mieszkańców tych terenów.
Była też podróż w czasie do świata rzemiosła — od nauki podstaw, aż po symboliczny – awans na rycerza. Uczestnicy poznali warsztat kowalski oraz dwie wersje lokalnej legendy o Kopytku, która od pokoleń jest częścią historii Świątnik.
Takie miejsca pokazują, że turystyka nie musi oznaczać dalekich podróży.
Czasem wystarczy przebyć tylko kilka kilometrów, żeby odkryć własny region na nowo.
Projekt został zrealizowany dzięki wsparciu Województwa Małopolskiego
w ramach programu Małopolska Gościnna dwa.

